W Niemczech nie ma czegoś takiego, jak "pełne zniżki". Tutaj jest kilkadzieścia klas SF. Liczba za SF, np. SF-4 odpowiada ilości lat bezszkodowej jazdy. Do tego dochodzi ilość km rocznie, bo oni tutaj robią przelicznik i im więcej jeździsz, tym więcej trzeba płacić. Tak, jak wcześniej wspomnieli - można sobie wyliczyć na portalu check24.de, czy verivox.de w zakładce Kfz-Versicherung. Do tego tutaj jest sporo opcji ubezpieczenia, z czego najważniejsze:
- AC z tzw. wolnym wyborem warsztatu, że jak przywalisz, to możesz albo wybrać kasę albo dać np. do BMW, bo oni mają swoje najtańsze warsztaty na umowie;
- następnie rozszerzone zwierzęta - czyli dzikie mniejsze, niż pies (za mniejsze nie płacą, jak nie masz rozszerzonych), ptactwo i zwierzęta domowe, bo wychodzą z założenia, że domowe są ubezpieczone przez właścicieli.
- deklarowany udział własny w odszkodowaniu, jak piszesz zero, to jest zawsze bardzo drogo.
Poza tym, najtaniej jest zawsze w listopadzie, bo do 30.11 można wypowiadać ubezpieczenia, które w większości firm są od 1.01.-31.12.
Na przykładzie moich danych - 4 lata ubezpieczenia w DE, zero szkód, małe miasto, 15.000km/rok, 730d F01, udział własny w AC 300âŹ, wolny wybór warsztatu, rozszerzone zwierzęta: najtańsza oferta 1617,25EUR. Jak dam 0EUR udziału własnego, to stawka rośnie do 2463EUR. Do tego podatek dokładnie 341EUR.
Dla 750i dokładnie jest to 1448EUR i 2667EUR + 246EUR podatku.
Zaleta w Niemczech taka, że jak faktycznie przysadzisz, a BMW wystawi rachunek na >10.000EUR, to nikt nie dyskutuje i w pewnych przypadkach nawet nie polecą zniżki (np. za szybę, czy zwierzaka).
Z tą rejestracją w Czechach to ja bym się nie rozpędzał. Raz, to meldunek, a dwa to pewnie tam też nie jest tak tanio, jak się wszystkim wydaje. Poza tym, kto będzie co roku na przegląd do Czech jeździł. Możemy PiS-iorom podskoczyć ze swoim straszeniem.
Tak a propos ubezpieczeń... Kolega mi dzisiaj pisał, że podobno 80% rynku ubezpieczeń jest w rękach PZU, a PZU jest w większości państwowe. Te rzekome 10 lat na minusie to sranie w banie - reperują sobie budżet, nabijając przy tym nas w butelkę chrzanieniem o nierentowności, Ukraińcach, niskim PKB, które tworzą w większości "biedne" banki... Eh, szkoda gadać co się w tym kraju dzieje...





Odpowiedz z cytatem