Też tak myślę. Świat jest coraz bardziej chory pod każdym względem.
Z przykrością muszę powiedzieć, że mam takie samo zdanie. Polak za cwany i zbyt samolubny, żeby martwił się o dobro ogólne. Jakoś do dziś nikt na ulicę nie wyszedł, że paliwo po 5zł, a zarabiamy 2.000zł, gdzie w Niemczech 1,30 a zarabia się też 2.000. Czesi nas wyprzedzili, Słowacy też, Węgrzy tak samo... Idziemy w kierunku Białorusi i Ukrainy. Widzę jak tutaj Turcy i Araby się trzymają razem, a Polacy... niestety bardzo często swój gnoi swojego.. To samo niestety u nas się dzieje i wszędzie chodzi o kasę.
W Polsce tylko 1% obywateli płaci II-próg podatkowy (przychód ponad ok. 85.000zł brutto/rok), a w Niemczech kwota wolna od podatku to ponad 8.600EUR. Samo mówi za siebie.
Co do OC... Ludzie przestaną je kupować i tyle.
dokładnie 1.9% za 2016 rok
aż się nie chce wierzyć patrząc na forum siódemek, chyba, że ładujecie całą kasę w auto
dla mnie te statystyki są celowo manipulowane, żeby biedniejszą część narodu trzymać w spokoju. Nie mam żadnych czynnie pracujących znajomych, którzy zarabialiby mniej licząc 170 tyś/rocznie na rodzinę
Ostatnio edytowane przez ttrol ; 09-12-2016 o 19:40
pozdrawiam Bartek
Ale tu w gre wchodzi szara strefa plus zaniżanie dochodów - a im większe podatki tym ta patologia rośnie hmm chociaż źle się wyraziłem, patologia tworzy taki stan..
Dokładnie, to podstawa opodatkowania musi przekroczyć te około 85000 złotych, żeby wskoczyć w drugi próg. Jak ktoś ma duże koszty uzyskania przychodu, to wtedy nawet pomimo dużej kwoty brutto nie przekroczy podstawą opodatkowania drugiego progu.
I wtedy to się zaczną cyrki. Dużo ludzi nie zdaje sobie sprawy, że jak spowodują szkodę bez ważnego OC i ktoś przy tym mocno ucierpi, to będą musieli do końca życia płacić miesięcznie znacznie więcej niż roczna składa OC po podwyżkach.
Bo problemy tak naprawdę ,zaczynają się dopiero jak się coś stanie.
Ale niektórzy sprawy sobie nie zdawają w jakie problemy sie pakują jak uszkodzą komuś auto a co gorsza zrobią kogoś inwalidą.