Chłopaki, Koreańce??? Chyba tym nie jeździeliście... Niby nie ma co się tam psuć, bo auta są relatywnie proste w budowie, ale prostota też nie do końca jest dobra. Inna sprawa, że każdy model też ma sporo błędów kontrukcyjnych, ale o tym później.
Miałem ostatnio Kię Ceed jako auto służbowe i przy 140km/h trudno to na drodze utrzymać, że już nie powiem, że gadać normalnie można. Właścicieli tych aut nie ma co słuchać, bo ich zdanie jest mało wiarygodne. Zapytać można, ale kogoś, kto to miał i jeździ dzisiaj czymś innym. Mi osobiście jakość materiałów w tych autach w ogóle nie pasuje, a po kilku latach niestety wszystko się tłucze.
Co do wpadek, to jest tego też bardzo dużo - od wadliwych wtryskiwaczy i zatykających się odm, po jakieś cyrki z "doskakującą dupą" w autach 4x4. Do tego dochodzi mega słabe zawieszenie. Fora Koreańców nie są tak powszechne, jak nasze - maniaków koreańskiej marki jest mało i dlatego mało kto rozpracowuje ich problemy. Najlepszym przykładem jest wpadka policji z tą marką. W Wałbrzychu na placu stoi tego multum; nowe samochody! Jak to mój kumpel powiedział "Passaty i Skody dają radę, a Kijanka jak wyjeżdża, to już laweta się pod komisariatem ustawia w oczekiwaniu na koniec zmiany". Przeważnie jedna jest na chodzie, reszta w serwisie, po czym jest wymiana.
Poza tym... Nie schodźmy do porównywania Ceed'a z e65. Ceed'a można co najwyżej do e36 porównać - ten sam poziom zaawansowania i wyposażenia. Nie to, żebym bronił BMW, bo jest to samochód, który sprawiał mi dużo więcej niespodzianek, niż mój poprzedni Ford Mondeo, który miał podobny przebieg i był tylko 5 miesięcy młodszy.
lukassolski, co jeszcze do wymiany miałeś poza łańcuchem, ślizgami i napinaczem?




Odpowiedz z cytatem