Szybkie szukando po goglach i w większości artykułów podają następujące argumenty:
-Grzanie na postoju jest pozostałością po zasilaniu gaźnikowym - miało to wtedy więcej zalet niż wad. Obecnie komputery dbają o optymalny skład mieszanki w każdej temperaturze. Nic nie zyskujemy.
-Silnik bez obciążenia na tych samych obrotach będzie się grzał dłużej - dłuższa praca w nieoptymalnych warunkach (bo: rozszerzalność metalu = tolerancje spasowania = szczelność układów, do tego lepkość oleju, skraplanie się paliwa na zimnych ściankach cylindra = rozrzedznie oleju paliwem itd.) bardziej zaszkodzi niż pomoże.
-Ostatecznie spalimy więcej paliwa chociażby poprzez dłuższy czas pokonywania oporów wewnętrznych silnika. Kolejna strata.
Np. taki artykuł:
https://www.yourmechanic.com/article...before-driving




Odpowiedz z cytatem