Panowie, mieliście rację (szczególnie ttrol).
Ponieważ jak pisałem wcześniej padło mi serwo - to po wyciągnięciu go postanowiłem zrobić dokładniejszy przegląd i remont silnika (głównie cykatory). A więc:
1. Kupiłem w ASO:
- 12 świec
- 2 palce
- 2 kopułki
- pompę wody
- termostat
- napinacze
- rolki
- 2 paski
2. Zmierzyliśmy ciśnienie na cylindrach. Na wszystkich około 12,5 bara.
3. Postanowiliśmy dokładniej się przyjrzeć wałkom rozrządu. I okazało się że są wytarte w połowie (obydwa). Z tego co wiem to te silniki mają problem z odkręcającymi się śrubami magistrali olejowych (moje były prawie całkiem odkręcone) - i dlatego nie było smarowania wałków.
A żeby było śmieszniej:
- pierwszy raz rozebraliśmy górę i tylko dokręciliśmy śruby
- drugi raz wymieniliśmy popychacze
- dopiero za trzecim razem przyjrzeliśmy się wałkom
Jeden wałek w ASO to 5.500 zł. Cena trochę przesadzona. No i kolega mówi też żeby wymieniać koniki. Jeden konik w ASO 300 zł. Też przesada.
Co teraz robić? Szukać używanych wałków? Bo zamienników nie ma, tak samo jak i koników.
4. No i jeszcze jedno - znalazłem urwaną główkę i podkładkę od śruby głowicy. Jakiś czas temu przy pierwszym rozbieraniu też zobaczyłem urwaną śrubę i podkładkę (główkę nie mogłem znaleźć). Myślałem, że tam jakiś druciarz już majstrował - a okazuje się że nie. To oni się tak mogą urywać? Mam jeszcze komplet śrub na jedną głowicę (bo nie mogłem kupić jednej) - to co radzicie - wkręcić tylko tą jedną czy zmieniać wszystkie (wtedy muszę jeszcze dokupić komplet na drugą stronę).
PS. Trochę mi się nałożyło - wałki się wytarły, serwo padło - co za kibel... :-(




Odpowiedz z cytatem