Dziś rano jak zawsze pojawił się błąd DD ( cała noc na mrozie) :). Natomiast po dojeździe do pracy pokazał niski stan akumulatora. ( a nie pojawiało się to znowu przez parę dni). Pytanie dla bardziej obeznanych - czy ze względu na krótkie jazdy po mieście ( do 7/8 km) przez ostatnie 2 dni, akumulator w e65 mógł się tak szybko rozładować ? W F30 i e46 na tych samych odcinkach coś takiego mi się nie zdarza, chyba że nie odpalałem auta przez tydzień. Teoretycznie poprzedni właściciel wymieniał akumulator w lutym, natomiast jak to w naszym pięknym kraju bywa, mógł się minąć z prawdą :). Także zastanawiam się czy to jednak aku nie jest tu winowajcą ( błąd DD zawsze pojawiał się od razu po odpaleniu lub do 4/5 minut po, nigdy później i zawsze po przerwie w jeździe trwającej przynajmniej 8h)
Co do napięcia ładowania - sprawdzałem dziś i w czasie jazdy waha się mniej więcej od 14900 do 15010 mV .




Odpowiedz z cytatem