Dobra, odpiąlem przeplywke i.. jest kurna lepiej. Co wiecej skonczyl sie odglos podobny do klepania zaworow (pojawial sie jak dalem wiecej gazu ale przed redukcją, czyli na niskich obrotach) i mam wrazenie jak by juz nie bylo takiego duzego bąka przy pełnym ogniu. Róznica nie jest jakas mega, ale jest odczuwalna. Zastanawiam sie czy nie jest to efekt "chęci" zeby bylo lepiej po odlaczeniu, ale pojezdze tak ze 2-3 dni i wtedy bede wiedzial. Pozatym chyba wrocil efekt "łamania plecow" przy mocnym ruszaniu z miejsca, wiec chyba jest cos na rzeczy z tą przepływką.