sam chcialem swego czasu kupić angola na częsci , ale za takiego żeby dało sie cokolwiek z niego sprzedać ( żeby było jakie kolwiek sensowne wyposarzenie ) to trzeba dać 10 tyś. zł , co dla kolegi może okazać sie sumą nie do przejścia .
kolego pietrek , zrób tak jak ci radzi kruger , zrzućc najpierw czapki i na test szczelności , do krakowa nie masz daleko , tam moge ci polecić firmę " papierz"
ale wg. mnie to lepienie tego silnika po kosztach to pomyłka . jeśli coś nie wyjdzie i puści jakaś np. stara uszczelka to ponowny demontaż , bedzie cie sporo kosztował , o ile jeszcze np. nie załatwisz głowic ponownie.
twój mechanik miał doczynienia z v12 bmw ? żeby sie nie okazło potem że uczy sie na twoim aucie ;-)
zdażyło ci sie przegrzać silnik ?





Odpowiedz z cytatem