tak jak pisał Quban zardzewiał bak i dziura jak po kuli. A co do gazu to nie dość że gaz nie wbity w dowód to jeszcze podobno nie ma prawa działać wg gazownika. Powiedział że jest puszczony jeden przewód 6mm i rozdzielony między reduktory za pomocą trójnika. nie wiem czy to bardzo źle ale gazownik mówił że jeszcze takiego partactwa to w życiu nie widział. Największy hit to był kiedy zobaczył dwa przełączniki od gazu na warsztacie to się tarzali ze śmiechu i zdjęcia robili.... Poprzedni właściciel twierdził że nie ma innej możliwości przy silniku dwunastocylindrowym. zastanawiam się czy nie zwrócić mu tego samochodu...