Nie wszystkie Castrole są HC. Ten proces nie jest w stanie osiągnąć wartości 0W. Za hydrockrakami stoi nic innego, jak oszczędność. Oczywiście, można się zdziwić, bo gdy są świeże, to mają wartości czasami nawet i lepsze od krystalicznego syntetyka, ale te właściwości relatywnie szybko szlag trafia. Kiedyś gdzieś czytałem test, że po 5.000km już był to zwykły mineral. Plus jest taki, że ma trochę więcej środków czyszczących, ale niestety nie jest dalej odporny na koksowanie w mniej chłodzonych obszarach silnika (czytaj: kanały turbo, rowki pierścieni).
Teoretycznie auto po trzech wymianach oleju robi kilometry na złomowisko (30.000, 60.000, 90.000, złom).
Millers poparty przez Zbicha faktycznie jest jednym z najlepszych olei. Zresztą, to Millersa leją głównie do silników WRC (oczywiście w odpowiedniej specyfikacji). W Polsce staje się on coraz łatwiej dostępny.
Co do wartości przyspieszeń 0-100km/h, są wg mnie bezsensowne przy dzisiejszych mocach silników. Powinno być jeszcze przynajmniej 0-140km/h. Dobrym przykładem jest porównanie przyspieszenia Skody Octavii RS TSI (6,9s do 100km/h) i TDI (7,9s do 100km/h); niby tylko 1s różnicy do 100km/h, ale dalej... popatrcie sami (pod koniec filmu jest też test elastyczności na 6-tym biegu):
Tak na marginesie, to RS'ka z TSI wymiata jak nasze 760i :).




Odpowiedz z cytatem