Gdy ja kupowałem swoją ''siódemę'' również chciałem auto krajowe, gdyż według mnie tak stary samochód (nie oszukujmy się E65 to jednak stare auto) w Niemczech to bardziej pachnie Turkiem niż niemcem, a z nimi to już w ogóle karuzele są nieziemskie. Teraz mam 325tysi na blacie i jak za kilka lat będę sprzedawał z przebiegiem powiedzmy 380 tysi to trudno, najwyżej poczekam na w miarę świadomego klienta, ale kręcić licznika o 200tysi nie mam zamiaru!




Odpowiedz z cytatem