A wy dalej swoje... Czy naprawdę w każdym temacie musimy czytać o tym co kto chętnie by kupił, albo za ile to by nie sprzedał? Temat dotyczy konkretnego egzemplarza, co kto miał do powiedzenia w tej sprawie już zostało napisane, więc nie pozostaje mi nic innego jak zakończyć bicie piany (lub konia - co kto woli). Pozdrawiam
Wasz Pan Czepialski