Byłem, widziałem, wróciłem... Niestety, albo stety, bez auta.
Zacznę od początku. Siódma rano wyjeżdżamy z teściem do Nysy, po niespełna 2h jesteśmy na miejscu. Pod umówionym adresem zastajemy śliczną F01 na 21" felgach i zaczynamy oglądać, jednak to nie nasze progi i budżet. W tym samym czasie z garażu wyjeżdza, miły, starszy Pan, naszą 7er. Witamy się i zaczynamy oglądać. Na 1 rzut oka jest śliczna, jednak im dłużej oglądam, tym więcej zauważam szczegółow, świadczących o zużyciu. Już na wstępie dostałem cios w głowe, serio! El. klapa po otwarciu "nie zaskakuje" i od razu leci w dół. Za 1. razem w moją potylicę, heh. Auto miała być lala, wszystko miało działać. Jednak szybko weryfikujemy, że tak nie jest. PDC z tyłu widzi przeszkode, mimo że jej tam nie ma. Spoko, Pan dorzuca 3 szt. El. regulowana kierownica nie "idzie" ani w dół, ani górę. Troche problematyczne, bo nie idzie się usadowić po swojemu. Nie działały również ringi z jednej strony, ale Pan dokłada nowe markery. Autem faktycznie jezdził Pan prezes przez 10 lat, jednak przez te lata trochę zapuścił środek. Myślę że kilka stówek i dało by się żyć. Auto nie picowane na sprzedaż, jednak widać sporo rys, zadrapań w środku, które wynikają z intensywnej eksploatacji. Z opowieści właściciela, malowane drzwi tył lewe i maska. Moim zdaniem sporo więcej. Niestety, nie wziąłem miernika. Kupiłem mieszkanie i przy przeprowadzce się zawieruszył. Znajdzie sie pewnie jak nie będzie potrzeby.
Dobra, bez smęcenia. Jedziemy! Silnik chodzi jak majstersztyk, co V8 to V8. Mocy pod dostatkiem i nawet taki ciężki Enterprise idzie jak przecinak. Skrzynia zmienia biegi gładko, bez szarpnięć.
I już byłem prawie zdecydowany, jednak podjechałem do magika od BMW (Roger-Nysa). Po podpięciu pod ISTĘ wyszła masakra! Krzysiek chwycił się za głowę - 96 zapisanych błędów! Jedne z przed kilku tysięcy km, inne aktualne z przed kilku km. Począwszy od wyposażenia, jednak to pikuś, a skączywszy na błędach z czujnikami doładowania, egr, pływakiem w zbiorniku, zawieszaniem pneumatycznym, słabym napięciem na aku i kluczyku, coś chyba z edc, strownik świec umarł (żaden cylinder nie podgrzewany). Błędów była naprawdę cała masa i w związku z tym zrezygnowałem. Nie skreślalbym tego auta, jednak ja odpuściłem.
PLUSY:
- ori Styling 128 (ranty poobijane)
- nowe opony 21"
- nowe hamulce tył/przód
- zimówki na osobnych kołach
- przebieg po bmw-decoder sprawdziwy
- jest MOC
- zawieszenie ok
MINUSY:
- mase błędów
- niesprawna el. klapa
- niesprawna el. kolumna
- zmęczone/zaniedbane wnętrze
- obdarte ranty na felgach
- wg. mnie sporo malowane
- wgniotka na dachu
- przednia szyba NordGlass




Odpowiedz z cytatem