Wytoczyłeś ciekawy argument, moje e32 ma 30 lat, a e65 będzie miało co najwyżej 15. Moje e32 jest w mojej rodzinie od początku i w wieku 15 lat raczej nic się nie działo wielkiego. Ba, do dzisiaj się nie dzieje, tylko, że ja z tych co wywracają na lewą stronę :)
Jest ciekawe e65 na forum, kolega ostatnio kupił z przebiegiem ~ 50kkm, stało kilka lat. Poczekamy, co napisze o tym aucie. Obawiam się, że zrobi podstawowe rzeczy, a potem na 10 lat zapomni o mechaniku.
Auta, o których napisałem są z Niemiec, a pytać możesz o wszystko, nie mam tajemnic. Co złego w autach z Japonii, poza tym, że są droższe od tych z Niemiec z wiadomych względów. Przebieg można potwierdzić zawsze, obojętnie skąd jest auto, a jak się nie da to się auta nie kupuje.
A auta bez przebiegu kupuje się wszędzie, robiłem to w USA, robię to też tutaj, czasami, bo nie jestem handlarzem i w zasadzie nie mam na to czasu. Dlatego biorę telefon, dzwonię do znajomego i mam pachnące pod domem na lawecie.
Ponadto dobrym przykładem jest tutaj moja żona, kupiliśmy nową Lancię Ypsilon w 2003 roku, dziś auto ma 44 tyś przebiegu. Ale właśnie dlatego, że zawsze mieliśmy kilka aut na raz. Stąd się biorą niskie przebiegi właśnie. I żeby było jasne w Lancii raz wymieniłem świece dla kaprysu, raz pasek rozrządu dla kaprysu oraz raz klocki hamulcowe z przodu. Raz termostat dla kaprysu plus płyn chłodniczy. Poza tym oleje i filtry. Auto od nowości stoi pod chmurką, bo to za niska ranga na garaż. Poza gównianym już lakierem, bo kobieta ma w nosie, auto w środku jest jak nowe i jeździ jak nowe.
A sąsiad ma nowego i40 oraz Mondeo i z serwisów nie wyjeżdża :) Ot historia zatoczyła koło. I to jeszcze ja zajeżdżam po niego na te serwisy 124, to mechanicy wychodzą popatrzeć na to bezawaryjne auto :) Chociaż nim nie jest, no ale ma 25 lat :)





Odpowiedz z cytatem