IMHO
Diesla nie katujesz az zlapie terpmerature, a benzyna z kolei - bez denka, i bez pieszczenia pedalu gazu. Jedziesz spokojnie, -2 , 3 tysie, skrzynia sama zmienia biegi i tyle. Ja w zimie robie tak:
schodze do auta, odpalam silnik i odsniezam. Wlaczam ogrzewanie i po 5 minutach silnik ma juz jakas temperature, w srodku jest cieplo a ja wyjezdzam z zaspy :)