Jak pracownik zatrzyma się po drodze żeby kupić sobie coś do jedzenia/picia czy nawet po fajki to żaden NORMALNY szef nawet słowem się nie odezwie, jak się załatwia prywatę w godzinach pracy to normalne, że pracodawca może się wku*wić tym bardziej jak takie praktyki są nagminne.
Koniec kropka.
Istnieje jeszcze zapis w umowie o pracę, że po godzinach można używać auta w prywatnych celach, wtedy najczęściej "na pasku" jest parę złotych odtrącane za używanie pojazdu służbowego. Miałem tak w jednej firmie.
Ogólnie dzisiaj większość firm montuje GPS'y w swoich autach, sprawdzanie pracowników to jedno, drugie to po prostu dodatkowe zabezpieczenie w razie kradzieży.





Odpowiedz z cytatem