Bez przesady, z ceną popłynął zdrowo chyba chce odzyskać wszystko to co włożył w tą siódemke na naprawy. Pisanie o takiej głupocie jak padnięty kluczyk i nie możność otwierania i zamykania auta z pilota, bo padła bateria w kluczyku i zostawia wymiane przyszłemu nabywcy, jest według mnie idiotyzmem. Tym bardziej przy takich kosztach i inwestycjach jakie z tego co pisze, poczynił. Podobnie z kontrolką check engine. Należało by zbadać organoleptycznie na zywo co przedstawia sobą ta siódemka, bo i kierunki z przodu nie zgadzają się z lampami z tyłu, vin powiedział by coś więcej o zgodności wyposażenia.