Nie mogę się z Tobą zgodzić. Zmieniam parametry silnika tylko pod warunkiem tego, ze wiem jak to wpływa na jego tzw. trwałość. W wielkim uproszczeniu można rzec, że podniesienie parametrów o 25%, bo tak w przybliżeniu optymalnie się je zwiększa o tyle także zmniejszamy trwałość auta. Załóżmy takie E65 730d z silnikiem M57N powinno przejechać około 600-800 tkm. Jeśli poddamy je modyfikacji to przejedzie 480-640 tkm. Powtórzę, że jest to wielkie uproszczenie. Jeśli chodzi o takie sprawy jak uszczelnienia, nagary itp., to tu wpływ tuningu też jest różny. Ma oblicze negatywne dla trwałości podzespołów jak i pozytywne. Wiesz coś o tym, bo sam tuningowałeś swoje auto w zakresie działania zaworu EGR. Uznałeś zapewne, że nie działasz ze szkodą dla silnika, a wręcz przeciwnie :) Nikt dokładnych badań w tym zakresie nie prowadził, bo założenia od około 15 lat dotyczą głównie emisji szkodliwych substancji. Jak dla mnie zmiany te na lepsze (większy moment i moc) i te na gorsze (skrócona żywotność podzespołów i silnika) są do zaakceptowania. Jest możliwość podniesienia parametrów w taki sposób, aby wpływ na zużycie był minimalny ale nikt nie chce tak jeździć pomimo większej mocy i większego momentu. Najwięcej zależy od tego jak później użytkujemy to auto. Jak dla mnie 745d dopiero po tuningu nadaje się na samochód do codziennego użytku.
Z silników nie jest wyciskane ile się da. Jako przykład podam M67D44. Najpierw otrzymał 300KM i 700Nm, by wkrótce otrzymać 330KM i 750Nm bez absolutnie żadnych zmian w mechanice. Same zmiany w oprogramowaniu też są można powiedzieć nastawione bardziej na zachowanie czystości emisji niż podniesienie mocy. Skoro siedzisz w tej branży zachęcam Cię do porównania różnic obu wersji oprogramowania. Nie sądzisz chyba, że producent zdecydował się tu na wykorzystanie rezerw bezpieczeństwa.
Tu zgadzam się w zupełności i nie chciałbym aby tak było. W lancerze przyspieszanie odbywa się w zgiełku, hałasie i ogromnej prędkości obrotowej. W E65 coś po cichu mnie pcha jakby chciało złamać kręgosłup. Na szczęście fotele są tak wygodne, że kończy się intensywnym masażem pleców w rytm niezagłuszanej hałasami muzyki.
Zgodzę się także i podkreślę to wyraźnie, że tuning polegający na podniesieniu parametrów użytkowych auta zmniejsza jego trwałość (w zakresie zależnym od nas).
EDIT:
Dodam jeszcze, że w zdecydowanej większości przypadków producenci aut sami "zaproponowali" o ile można jeszcze podnieść parametry odnośnie lanego paliwa. Jest to pięknie zapisane w niektórych mapach kalibracyjnych. Tak samo każda turbina ma swoje mapy kompresorów i zauważ w jak rożnych jeśli chodzi o moc i moment autach siedzą te same turbiny. Niestety wiele osób decyduje się na przekraczanie i tych granic i... jeżdżą bezproblemowo przez dziesiątki, setki tysięcy kilometrów :)





Odpowiedz z cytatem