Nieznajomość mechaniki pojazdowej nie tłumaczy braku zdrowego rozsądku.Zawsze można kogoś poprosić na oględziny. Auto sprawdza się przed zakupem a nie każdy "handlarz" musi wszystko wiedzieć o danym pojeździe bo nie jest wróżką a nie wszystko da się prześwietlić. Pomijam świadome oszustwa z premedytacją ale czasem jest tak ,że sprzedawca nie jeździ samochodem miesiąc robiąc kilkaset kilometrów żeby ustalić wszystkie nieprawidłowości. Niestety mentalność ludzi w naszym kraju jest tak ,że kupując kilkunastoletniego woza ma być wszystko zrobione i zero dokładki :)