Bezpiecznik wymieniony, auto odpaliło od przysłowiowego strzała. Przejechałem z 15km, zgasiłem, odpaliłem i zgasiłem. Po 5 minutach znowu to samo. Po 20 znowu to samo. Przychodzę po godzinie i auto kręci ale nie odpala.

Sprawdzam iskrę i paliwo - brak i tego i tego. Sprawdzam zasilanie na pinach obok komputera - jest. Nagle kręcę i auto odpala. Za chwilę znowu odpala. Po 5 minutach już nie ma znowu iskry ani paliwa. Czujnik położenia wału podmieniam na drugi, mierzony miernikiem, opór ponad 500ohm. Nic, auto nie odpala. Za 20 minut podchodzę i znowu działa. Co to może być?