Wyciaglem dzis kompy z auta bo stwierdzilem ze moze tam cos na kostkach nie laczy ale po zlozeniu wszystkiego do kupy nadal jest ten sam efekt. Gasnie ta zazaca sie kontrolka od oleju jak wyjmuje przekaznik taki seledynowy co sa dwa obok siebie pod ta przykrywka plastikowa co sa komputery przy podszybiu, ale jak go wkladaem spowrotem to po krotkiej chwili znowu zaczyna sie zazyc kontrolka od oleju. Wszystko bylo dobrze do wczorajszego wieczoru, wrocilem po ok 5 km jazdy i za jakies 30 min jak go postawilem to sie stalo. Co do przegryzionych przewodow to odpada ta ewentualnosc