heh, tak, tylko później te puste puszki dają beznadziejny rezonans, który niestety powoduje że z kulturalnym dźwiekiem nie ma nic wspólnego.ja bym niewycinal katalizatora, kiedys z kolega wyjolem cala puszke i wiertlami, drutami i innymi duperelami rozbilismy cala zawartosc i normalnie wysypalismy a zostala sama obudowa
powiedzmy, że mam "znajomego" na stacji, ale i tak jade żeby jak najdokładniej wiedzieć co jest nie tak w aucie, albo usłyszec że wszystko jest ok.Przeglady bez znajomego to strata czasu
A jeszcze w temacie...
Strumienice to strata czasu, albo przebudowywać cały wydech i dolot, albo dac sobie spokój.
Źle dobrana strumienica działa odwrotnie do zamierzonego efektu.
Co z tego że jest strumienica przyspieszająca wylot spalin, jak dopływ powietrza jest taki sam.
Puszki same zostawiac to tez kiepski pomysł, bo efekty dźwiękowe później sa kiepskie.
jeżeli nie ma się pieniędzy na wymiane katalizatrorów to osobiście wstawił bym rure, będzie głośniej niż fabryka ale głównie na zewnątrz i nie będzie dźwięków towarzyszących takich jak przy pustych puchach.
pozdrawiam




Odpowiedz z cytatem