http://7er.pl/showthread.php/44206-BMW-e65-3-0d-2006r
Tu kolega sprzedał z małym motorem bo 3.0d 2006r za ponad pięć dych, a bylo to zaledwie 4-5 m-cy wstecz. Inny kolega przyklepał tę transakcję słowami: "dobra cena". Jak ja szukałem auta w tym samym mniej więcej czasie, to nie napotkałem bezwypadkowej sztuki z udokumentowanym przebiegiem poniżej 250 tkm, w dobrym stanie pozwalającym na zakup poniżej 50 tys. Rozumiem, że polski rynek aut używanych jest specyficzny, ale nie wierzę w to, że popyt na E65 FL w Polsce tak zmalał w ciągu niespełna pół roku, iż cena jest o co najmniej 30% mniejsza niż w miejscu ich zakupu gdzie dochodzi jeszcze koszt opłat i transportu zakładając, że sami kupujemy auto na zachodzie. Jak najbardziej rozumiem opinie, że ktoś nie zapłaciłby więcej niż określoną kwotę za to auto, bo sam za M3 nie chciałbym zapłacić więcej niż za zwykłe e46 z wielu powodów. Kolega z postu, który sprzedał swoje E65 za cenę 10%-15% niższą niż na zachodzie nie podjął, aż tak desperackiego kroku chyba. Tym bardziej, że poducha się świeci. Odnośnie F01, to niestety, ale trzeba poczekać, aż modelowi stuknie pierwsze 10 lat i będą tanie. To magiczny wiek dla aut i za 2 lata "efki" będą za 50 dych.



Odpowiedz z cytatem


