Popieram kolegów w kwestii kosztów. Jeśli Ci nie będzie przeszkadzać to i owo to można tanio jeździć dopóki auto nie stanie. Jeśli będziesz chciał przywrócić je / utrzymać w stanie "nówka" to i 15000 pln na rok może nie wystarczyć. Pamiętaj to nie są auta (BMW serii 7) projektowane dla biedaków, którym żal 5000 zł na przegląd po 40000 km.

Porównując z "japończykami" i "francuzami", z którymi miałem sporo do czynienia to nasuwa się porównanie do niemieckich czołgów ciężkich. Były zarąbiste, odporne i śmiercionośne. Ale cholernie skomplikowane, co powodowało, że aby "wymienić filtr paliwa" trzeba było wymontować wieżę. W warunkach polowych i pod ostrzałem nie da się tego zrobić. Stąd tyle E38 za 6000 zł na allegro i postów po 20 stron typu "bicie kierownicy przy 100 km/h".

Na duży plus E38 trzeba za to przyznać to, że nie czuć w nich taniości takiej jak w 95% nowszych aut. Skóra w nich to skóra, metal to metal a silnik to silnik, a nie jakieś eko imitacje.
W wersji 740 i 750 dodatkowo moc to moc.

Reasumując, jeśli Cię stać to kupuj. Jak nie to lepiej kupić np. Peugeota 607. Ludziska oferują je za darmo w stosunku do komfortu i wypasu, a z niezniszczalnym V6 benzynowcem tylko sekunda dłużej do setki niż w E38 750.

Powodzenia