tequila1909, sz4l0ny - dzięki za fotki, czyli mocowanie w podłużnicę - w razie czego, jak zrobię sobie rożen i wepnę się, pomierzę punkty na karoserii czy nic się z nią nie dzieje przy obracaniu, będzie info "na później", czyli na moment w którym jak słusznie zauważono, e32 będzie już tak mało, że będą remontować zamiast szukać drugiej budy.
Niestety zdaję sobie z tego sprawę, że jeszcze ich o drogach sporo jeździ, w samym Gorzowie spotkałem 5 sztuk jeżdżących (oprócz mojej) i conajmniej 10 sztuk stojących po parkingach i placach (długo stoją, widać po nich). Moja dostała dożywocie po tripie do Hiszpanii, i jedyną "usterką" był drugi kierowca, który czekając na zwolnienie się dystrybutora odpalał na kilka sekund silnik by podjechać o długość auta w kolejce, i zagotował go w ten sposób. Żadnej awarii czy usterki nie było więcej, dopiero po powrocie do domu, rozwiezieniu znajomych do domów, pod garażem - zwymiotowało mi uszczelkę miski olejowej skrzyni biegów ;) więc do garażu już tylko wepchnąć zostało. Decyzja o remoncie wtedy zapadła, gdy po ponad 6tyś km nie było nawet stresu że coś się popsuje, a lakier wymagał odnowy, jak i kilka dupereli pod maską (bo jakiś Antoni magik mieszał nieźle pod maską, zanim trafiła w moje ręce). Ale remont miał być wykonany jak odłożę większą kasę na to... przyspieszenie, z powodu tego ze został bardzo dotkliwie porysowany. Zdjęcia znajdziecie pod moim fanpage https://www.facebook.com/WichurGaraz...27054017457267
![]()




Odpowiedz z cytatem
