He he... Tak jak napisałem wyżej, siły wyższe zlitowały się nade mną i zesłały śnieg z deszczem... Po "solance" nie ma śladu ;D

Do służb oczyszczania nie mam pretensji, zrobili co mieli zrobić, ale sąsiadom to się należy worek gwoździ pod koła..... Jakby nie mogli jeździć inną drogą widząc, że chlapią mi na tadeusza... ;D ;D ;D ;D