No i przyszła pora na kilka fotek ode mnie (w końcu komp działa tak, jak ja tego chcę, a nie na odwrót)

Fakt, że Radosh został królem parkietu, to nic nowego ;)
Poniższa fota przedstawia przygotowania do sesji zdjęciowej...


Jeszcze tylko ostatnie "duchy" dają drapaka z planu i ......


Radosh w pełnej okazałości.....


A tak to wyglądało "od zaplecza....". Radosh wspomagany nektarem chmielowym wręcz promieniował.... Tytuł "Króla Parkietu" w pełni zasłużony ;D ;D (tylko gdzie ten parkiet... przecież to zwykły chlorokauczuk jeśli nie zwykły beton...)


Wiadomo, tam gdzie "gwiazdy" tam też jest idealne miejsce na "interesy".... Mówiąc krótko - transfer completed....


A tu mamy przykładn na "rozwiązłość" Anatola.... Mało mu navi 16/9 to sobie jeszcze postawił 15" w panoramie pod maską.... I po co ta ściema z podłokietnikiem ;D ;D ;D ;D


No tak.... Nie ma to jak oddać aparat w niepowołane ręce... Wstydzę się strasznie, że tadeusz taki niepiękny, ale mając wybór: spot albo czysty "tadek" wybrałem spot.... Błogosławiony deszcz ze śniegiem, dzięki któremu "tadeusz" jest piękny i prawie jak nowy... ;D ;D


Na tym zdjęciu wyraźnie widać, że "anioł stróż" pilnuje "tadeusza".... :D :D :D


No i na koniec wdzięczna "mordka" tadka, wprawdzie lekko brudna, ale doskonale pokazująca błysk w oku..... ;D


Dziękuję wszystkim obecnym za fajne spotkanie i liczę, że następne też będą tak sympatyczne. :papa: