Panowie pojechałem dzisiaj na świąteczne zakupy do Auchan w Szczecinie i mijałem ASO Bmw. Wracając postanowiłem wstąpić, zadzwoniłem do kolegi mechanika o on do wymienionego wcześniej znajomego pracownika tegoż ASO- i już po chwili rozpoczęliśmy przyjemną rozmowę. Po pierwsze poinformowałem go o sztuce F01 od naszego pana handlarza i o tym, że chciałbym dowiedziec się czegoś więcej. Niestety informacji nt. tego konkretnego F01 nie mógł mi udzielić bez upoważnienia pana właściciela, zresztą nie pamiętał jego wizyty w ASO. Dopiero po pokazaniu zdjęć z neta rozpoznał ją po charakterystycznej dziurze w karoserii i kilku innych smaczkach. Chcąc być neutralnym, żeby nie mieć ewentualnych nieprzyjemności powiedział tylko że to bardzo skomplikowane auto i bez diagnostyki, bez sprawdzenia przy obciążeniu należy poskromić zapędy zakupowe. Powiedziałem, że przecież we wrześniu ledwie 3 miechy temu auto u was było- On na to, uwaga cyt. Dla F01 3 miesiące to kawał czasu i często się zdarza, że mimo wyznaczonych następnych serwisów właściciele wracają przed ustaloną datą parokrotnie. Pytam czy z poważnymi usterkami, tu mnie uspokaja, że głównie z pierdołami- Pytam z jakimi- słyszę obrabiam tyle F01, że ciężko mi stwierdzić bo w nich potrafi siadać wszystko, weź tylko poprawkę na to że pracuję w ASO i tu przyjeżdżają same BMW, dlatego też częściej mam styczność z usterkami. Od pana serwisanta usłyszałem wiele ciekawych rzeczy, między innymi to, że psioczono na E65 kiedyś, ale po styczności z F01 klienci uważają, że E65 było wzorem bezawaryjności. Zapytał mnie czy oglądałem tą F z ogłoszenia, potwierdziłem więc chcąc mi naświetlić sytuację pokazał F01 z 2011, która stoi na zewnątrz wśród innych BMW, zapytał czy chcę obejrzeć, potwierdziłem i już po chwili drugi pan z działu sprzedaży pokazywał mi to auto......Panowie ta z ogłoszenia wygląda jak ubogi brat bliźniak po dwóch wojskowych kontraktach w Libanie, Jednym słowem pod względem wyposażenia i utrzymania totalnie dwa różne auta, tu nic nie było przetarte, ułamane, auto miało totalnie inną czyt. lepszą aurę( może to magia salonu). Spędziłem tam dobrą godzinę dowiedziałem się o wielu mankamentach dotykających serii F np o sypiących się zawieszeniach i różnych wymianach przy 14.000km ale to nie jest reguła. Regułą natomiast jest fakt, że przy umówionym serwisie z klientem zawsze znajdzie się do wymiany coś więcej niż było ustalone i często podczas serwisu z jednego elementu robi się kilka. Na koniec zapytałem jeszcze czy kupować czy nie? i co na to klienci BMW- usłyszałem, że narzekają tylko Ci którzy gwarancji nie mają, i że kupować bo to piękne Auto ale tylko z gwarancją inaczej jak coś się zacznie dziać to mogę poczuć to po portfelu i żeby unikać raczej F 750i, a najlepiej to kupić E65 bo dobre ceny mają i są lepiej wykonane. To tyle