Ja sie nie denerwuje bo niby czemu. Moze mam inne podejscie i nie traktuje e65 jako cudu techniki czy czegos do lansu lub tez, ze niby mafia jestem hehe. To zwykle wozidlo, stare i tanie, bo dostepne juz dla malolatow. Byc moze inni forumowicze maja inne podejscie do wieloryba, laski i tak mysla ze jedzie gruba ryba bo woz wyglada na 100 tys heh. Ja tylko jezdze, nie oszczedzam, nie zaluje, naprawiam a przy sprzedazy wystawie tak zeby szybko zeszla bo bedzie mnie na to stac. I co? Ktos pomysli ze smiec bo tanio. Nic z tego, nie w tym jednak sęk panowie.




Odpowiedz z cytatem