Kolega napisał na forum po pomoc, więc starajmy się jej udzielić. Auto za 50 tysi z silnikiem występującym tylko w E65, w trzech latach produkcji, to ryzyko. Tym bardziej, że to topowy diesel w najdroższej limuzynie BMW i utrzymanie kosztować czasem musi. Wiadomo, że dobry mechanik mniej lub bardziej zastąpi ASO, a czasem nawet przewyższy, niemniej jednak kupując taki samochód starałbym się dowiedzieć o nim jak najwięcej, to chyba logiczne. Dla przykładu, nowy kolektor ssący, który ponoć też ma klapki, kosztuje 6100 zł...