O ile kwestie kosmetyczne są do zrobienia bez większych problemów to o tyle trudniej jest z silnikiem - który jest bardzo poważnym i skomplikowanym problemem, bo tak naprawdę powierzchownie cieżko stwierdzić co w niej siedzi i jakie koszta moze pochłonąć doprowadzenie go do zdrowego stanu.

Tak zaniedbany samochód, tak zniszczony w środku, malowany całym przodem i nie tylko (prawdopodobnie powypadkowy), z topowym silnikiem który niestety nie cieszy sie najlepszą opinią dodatkowo w takim stanie jakim jest (do końca nie wiadomo w jakim) - zakup takiego egzemplarza moze byc po prostu nie opłacalny.

A co do osiągów 760i/Li - to naprawdę szybka limuzyna, ale tryb awaryjny nie pozwolił Ci po prostu odczuć jego możliwości.

Gdyby 6.0 V12 o którym mowa było udanym motorem (bezawaryjnym), to z pewnością trzymałoby swoją wartość, w końcu to "flagowy model flagowej limuzyny" który cenowo znacznie sie różnił od np. 745i przy wyjezdzie z salonu :)