Temat prześledziłem, po przeczytaniu tego wszystkiego czuję się taki nie douczony, wręcz głupi. Te wszystkie treści fizyczne, kilo dzule, energie kinetyczne i te inne... jestem chyba ignorantem, bo zazwyczaj spalanie liczę raz na jakiś czas, kasując wskazania komputera pokładowego :) aczkolwiek, temat ciekawy i poruszony od poszewki, to się ceni że ktoś przyłożył się do tej kwestii tak dogłębnie AMC
Osobiście potraktował bym to jako ciekawostkę, ze względu na sporadyczne użytkowanie mojego krwiopijcy V12, różnice spalania rzedu czy to będzie 13,3 czy 13, 6 l, wielkiej różnicy dla mnie nie robią ze względu na nie duże dystanse pokonywane i jazdę raczej okazjonalną, nie zmienia to faktu jednak, że tankowanie na CPN-ie za każdym razem boli, bo zalanie za sto czy dwieście polskich złotych starcza na zadziwiająco krótki okres czasu :) ale jak zostało wcześniej już napisane, liczy się radość z jazdy i ten ciągły uśmiech na twarzy gdy motor zaczyna mruczeć i zabawka po prostu działa i bawi :) życie jest zbyt krótki żeby sobie wszystkiego żałować, cieszmy się z jazdy, dajmy sobie coś od życia ;) pozdr.




Odpowiedz z cytatem