Ale zauważ Adasio, że F traci wolniej na wartości niż E65. ja za 8 letnie E65 dałem 50 tyś plus opłaty 5(akcyza, recykling, przegląd itd itp) i zrobienie skrzyni 4,6 co daje niecałe 60 tyś za w pełni sprawne auto zarejestrowane w PL auto. A teraz pierwsze Fki kończą ponad 7 lat i kosztują min 90 tyś.

A wracając do tematu kasy. Nie ma znaczenia ile kto ma kasy, ma znaczenie jakość tych samochodów. Biedny sie zaplacze ale bogaty też chyba nie będzie obojętny na TAKIE awarie w tak drogim aucie. Wydajesz 500 czy nawet 200 tys i szlak Cie trafia bo masz auto na lawecie. Zasobność portwela guzik ma do tego. Nikt nie lubi wywalać kasy w błoto. NAwet Szejk :)