Wyszukaj gościa na google: "Roger Nysa". On naprawia sterowniki podobno za 30% ich wartości. Z tego, co patrzyłem, to regeneracja jest tak samo wartościowa jak i nowy sterownik, bo tam tylko jakiś tranzystorek się przepala i jego trzeba przelutować. Przypuszczam, że Roger zna się na rzeczy i pewnie "odnawia" wszystko, co potencjalnie się psuje, żeby zaraz drugi nie był do roboty. Na forach widziałem, że gościa chwalili.
Sam się zastanawiałem (mój też jest padnięty - wszystkie 6 garów), ale do Polski jadę dopiero gdzieś jak będą mrozy, a wysyłki i naprawa kosztują mnie niewiele mniej, niż nowy.




Odpowiedz z cytatem