A ja bym zalał najprędzej Royal Purple, albo Texaco. Są w wyższych gatunków baz (Ester i PAO Ester). Shell w zestawieniu to najgorszy wybór moim zdaniem, mimo, że nie ma złych parametrów wstępnych (jako świeży olej).
Ja u siebie leję przeważnie Motula, bo jest łatwiej dostępny. Millers też dobry. Niestety ich cena zachęcająca nie jest. W ogóle wydatków na auto oszczędność akurat na oleju silnikowym jest znikoma. 200zł/rok więcej to kropla w morzu jak się podliczy ubezpieczenia, podatek (w moim przypadku), materiały eksploatacyjne i paliwo.


Odpowiedz z cytatem