No, to jedziemy z koksem... Rozkminiłem montaż zewnętrznego separatora oleju i przeprowadziłem już pierwsze testy.
Dane techniczne:
- rurak wychodząca z odmy ma średnicę 30mm
- króciec w rurze prowadzącej od przepływomierza do turbo ma średnicę 25mm
Kupiłem więc zestaw startowy:
Duża przezroczysta rurka okazała się jednak zbyt sztywna i nie nadała się do operacji.
Tak więc potrzebujemy:
- bańkę separatora oleju (ja dałem 200zł)
- 2x przejściówkę z rurki fi 25 na fi 15 (w przypadku mojego separatora)
- 0,5m maksymalnie giętkiej rurki fi wewnętrzne 25mm
- gąbkę stalową do mycia mocno zabrodzonych garów, żeby nieco stuningować separator
- kilka stalowych opasek
Oryginalny kawałek rurki odmy wykorzystałem jako przejście z średnicy 30mm na 25mm. Później poszła przejściówka z 25mm na 15mm i dalej do separatora.
Za separatorem (czyli na jego wyjściu), poszła najpierw rurka fi 15, później przejściówka z fi 15 na fi 25 i dalej rurka 25mm, która wchodzi na króciec rury między przepływomierzem i turbo (ta duża w kształcie litery C).
Do środka do puszki, która jest pusta w moim przypadku, wrzucamy dwie stalowe gąbki, żeby zbierać olej z przepływającgo powietrza i utrudnić mu wydostanie się na zewnątrz.
Po montażu wygląda to następuąco: https://picasaweb.google.com/lh/phot...eat=directlink
Kilka uwag:
- separator trzeba zamontować poniżej rurki odmy separatora (tej, co ma średnicę 30mm), żeby olej nie zbierał się w tej rurce, tylko ściekał do puszki
- rurkę wychodzącą od separatora trzeba poprowadzić maksymalnie długo "pod górkę", żeby wydostające się gazy w razie jakby coś tam jeszcze oleju z powietrzem leciało, to żeby właśnie tam to się skraplało i ściekało z powrotem. U mnie powrót ma ok. 1m długości
- miejsca między wyjściem z odmy, a rurą C do turbo jest naprawdę mało - trzeba bardzo miękkie przewody, albo bardzo krótkie kolanka
- trzeba uważać, żeby przewody nie były zbyt pozałamywane. Mój sprzedawca puszki separatora schrzanił sprawę i poskładał rurkę załamując ją. Usztywniłem załamania opaskami stalowymi, żeby się tam nie załamywały
- dobrze, jakby przewody były olejoodporne (np. paliwowe). Ja zastosowałem byle jakie, bo chciałem przetestować to rozwiązanie i druciarska robota musi być teraz zastąpiona lepszymi materiałami
- w karoserii są fabryczne otwory, przez które można poprzeciągać trytki w celu przymocowania puszki do karoserii. Akurat w e65 miejsce na taki separator jest wręcz fabryczne. Jak ktoś ma możliwość, to warto sobie uchwyt dorobić.
- temperatur tam specjalnie nie ma, więc nie musi to być jakiś specjalny termoodporny przewód
Zrobiłem dokładnie 110km i oto efekty:
- w rurce przed separatorem znalazł się olej i to w niemałej ilośc:
- w rurce za separatorem nie było grama oleju:
WNIOSKI: jak na razie działa wg założeń ;)




Odpowiedz z cytatem