Najważniejsze to Wlew pełny, instalacja landi renzo (druga, miałem kme ), butla w koło 84l (mniejsze muszą tankować np co 250km, a mi 300-450, w kole nie wadzi ;p), instalacja z komputerem co się sam reguluje na podstawie połączenia obd (mam już 3 ci komputer i to jest to - nie wymaga regulacji - bardzo ważne ), reduktory dwustopniowe (trzymają ciśnienie = brak regulacji, wcześniej miałem kme teraz landi renzo i bardzo sobie chwalę), wtryski najlepiej pojedyncze, bo jak padnie 1 to nie trzeba wymieniać 4 (ja tak mam w Matrix), odpływ z butli po stronie tyłu auta żeby nie odcinalo gazu przy przyspieszaniu jak odpłynie do tyłu, przewody miedź 8mm, kompleksowo zrobione uszczelnienia dolotu za 500-1000 zł (wszystkie gumowe rzeczy pod dolotem i okolicach tzn np przepustnica, odma, węże, oringi, sprawdzić kondycję lambda, ich grzałki - jak bym to wszystko wiedział 7 lat temu to bym zaoszczędzil z 5000, nie miał problemów z gazem/autem, odpalaniem, trzęsieniem się itp itd.. Teraz moja instalacja i auto nie wymaga żadnych regulacji, wszystko idealnie, w zasadzie jakbym nie miał gazu. A 7 lat temu z pierwszą instalacja regulować trzeba było co 3 mies, i kupa innych problemów po drodze... Taki klasyk pt. Tani i dobry gaz.