koszty będą porównywalne poza osprzętem silnika i spalaniem gazu. V generacja gazu do 6 cylindrów to około 6 tyś Warszawa/Łódź. Gaz w Skierniewicach 1.80, spalanie Audi A4 1.8T, zrobione na 200hp, 9 litrów gazu na autostradzie, spokojnie. Moje W124 pali 6 litrów diesla, również spokojnie. Jazda na gazie jak za darmo 16 PLN/100km, dieslem 28 PLN/100km. Tym albo tym jeździmy do pracy 100km dziennie w jedną stronę.
Zakup idealnego e39 M52 to koszt +-20kPLN, ale jak będziesz deptał benzynę 2.8, 3.0 to będzie palić 20 litrów i z oszczędności wyjdzie klops.
Znajomemu w styczniu kupiliśmy 523 z przebiegiem 112 tyś km, od tamtej pory, odma, oleje, tuleje pływające, świece, paski, rezystory wentylatora klimy i to wszystko, już zrobił 30 tyś. Nie ma żadnego ryzykownego osprzętu, vanos nie odezwie Ci się przy takim przebiegu jeszcze przez kilka lat, poza tym nowy to koszt 1.5k PLN, więc tragedii nie ma. Srednie spalanie z 30 tyś km to 10 litrów.
Pomijam fakt, że zakup BMW diesla z tak niskim przebiegiem jest już niemożliwe, wiem bo szukałem ze dwa lata i się poddałem.
Reszta to czysta kalkulacja, musisz się z tematem przespać, ale uważam, że w dzisiejszych czasach i instalacjach V generacji, diesel stracił kompletnie sens w aucie osobowym. Otrzymujesz jednak ostatnie porządne BMW w wieku 12+ w kwocie około 30k PLN, to jest dużo i niedużo, ale alternatywa to e60 bez gazu, gdzie będziesz dużo częściej sięgał do kieszeni na serwis.
Za W124 250D z przebiegiem 242 tyś km, dwa lata temu dałem 20k PLN, odbierałem z salonu, gdzie 22 lata temu został kupiony i Niemiec naprawdę płakał. Do dzisiaj mam z Nim kontakt. Włożyłem w częściach 5 tyś i mogę jechać autem na koniec świata, robocizna jednak we własnym zakresie. Jedni mi mówią, że super auto, a drudzy walą się łeb, taki staruch za taką kasę :) Części do W124 są mniej więcej o połowę tańsze niż do e39. Wszystko zależy, czy będziesz robił auto do jazdy, czy stan fabryczny.
Dzięki Bogu na świecie jest różnorodność, bo inaczej wszyscy byśmy jeździli skodami.


Odpowiedz z cytatem