Przede wszystkim to e32 750 nie jest żadną wtopa, tylko pewne niesprawności, które nie powinny skreślać auta. Rozmawiałem z Qbą, który był u Radka w klinice jak auto tam stało i jest potrzebna praca, ale nie eskalujmy tego. Rozczulacie się nad tym autem jakby było spawane z dwóch. Przypomnę, że to auto ma 50 tyś przebiegu i po porządnej naprawie, będzie miała 50 tyś i będzie idealna. Czy ktoś z Was posiada e32 750 z takim przebiegiem, do tego jeszcze highline? Dopiero Sławomir w swoim temacie napisał, że jego highline zamyka się w kwocie dobrego F01 w tej chwili...a tutaj znowu lamenty.
Po drugie auta z Japonii ciągną handlarze, myślicie, że opłacałoby im się bujać z tymi autami, jeżeli nie byłyby w stanie bardzo dobrym do dopieszczenia? Sam transport w tej chwili to około 3k$ od auta ze wszystkim. A tutaj jeszcze cło i VAT od wartości auta wraz z transportem. Stąd między innymi wynika wysoka cena tych aut, a nie z pazerności. Z faktury za 20 tyś, robi się w Polsce 44 tyś, z 40 tyś, robi się 68 tyś, a gdzie margines na naprawy podstawowe i marżę handlarza? Nie wiem, czy zdawaliście sobie z tego sprawę.




Odpowiedz z cytatem

