Panowie jako ,że miałem wolne popołudnie i 320 km w jedną stronę postanowiłem się przejechać ... ;)
Z ręką na sercu nie spodziewałem się ,że można tak rozklekotaną i zaniedbaną e65 znaleść , istny szrot serio jestem w szoku ,za ten opis + stan auta powinien kolokwialnie ujmując dostać w ryj , dla mnie to auto nie jest warte 16 tys , a najlepsze sprzedaję go jakiś małolat .
Motoru tam nie ma , wszystko zachlapane plynem i smierdzi od razu po odpaleniu zdrowo typowym zapachem "borygo" , wszedzie plamy po oleju (od dolewania) ale typ nie wie skąd po nigdy nie dolewał chociaż w bagażniku stoi bańka .faluje , chodzi jak traktor , klekocze niemilosiernie i nie jedzie .
Przez telefon oczywiście wszystko sprawne działa , nie zawiedzie się pan , przyjezdzam a tu :
Odpalamy oczywiscie blad o niskim poziomie oleju , plynu chlodzacego , cos z czujnikiem pedalu hamulca , blad pdc , pali sie poduszka ,xenon sie spalil 3 dni temu i zapomnial mi powiedziec , no nic przejechalem tyle to moze sie przejade , szkrzynia szarpie co raz probowal sie ratowac manualna zmiana biegow , masaze nie dzialaly (na pewno z przodu) , oczywiscie tylnia klapa tez sie nie podnosi, klima dziala tak ze otwieral wszystkie okna bo "Panie to czarny samochod i ciezko go schlodzic " i absolutny hit ktory mnie rozwalil na lopatki "musisz sobie akumulator kupic bo ten wyjolem i jest wsadzony jakis slaby " .
No dobra z zewnątrz malowana nie była zbytnio na oko ale ... kazdy element porysowany , wgnieciony , obsolutnie kazdy nawet dach jak to Pan stwierdzil bo stala dlugo i kazdy obijal , felgi heeh , no chyba po kraweżnikach to auto czesciej jezdzilo niz po ulicy .
Cena sztywna , Pan nie będzie nic spuszczał bo woli ,żeby stało , no nic mam wrażenie ,że postoi dluuugo .
"Wlożysz sobie 3 tys zlotych i od razu samochod jest warty 10 tys wiecej , bedziesz mial lokate "





Odpowiedz z cytatem