Zdjęciowo wygląda naprawdę bardzo dobrze. Ale według mnie ostrożność wskazana, bo jakoś nie chce mi się wierzyć w te wszystkie igły z rynku japońskiego, które w ostatnim czasie zalewają nasz rynek. Bo jak patrzeć globalnie, to jest to istny raj youngtimerów, z przebiegami, jak na zamówienie pomiędzy 50, a 150 tys. km. A tak pięknie, to chyba nigdzie nie jest.....