Panowie!! Siedzialem do 4 rano na roznych forach i wyczytalem "awarie".
Rano wstaje ide do garazu, otwieram mache, srubokrętem podwadzam osłone kabli przy wtyczce przeplywki i o to co ujrzalem:





Nie chce nikogo osądzac lecz problem pojawil sie wraz z wymiana silnika u pewnych mechanikow, a urwany przewod wygladal jak uciety szczypcami, tak czy inaczej wiem ze oni napewno uszkodzili mi pompe oleju w skrzyni, a wiec teraz niestety podejrzewam ich rownież o ten incydent...


Po zlutowaniu kabkla zimny od razu odpalil idealnie, ani nie strzelal z wydechu ani obroty wogole nie falowaly, ssanie idealnie załączone ktore podczas rozgrzewania stopnio puszczalo obroty silnika.. No teraz moge powiedziec ze silnik pracuje idealnie :) W koncu!!!! :)

A tutaj filmik jak wkreca sie na obroty.. Gaz dodawalem od razu ostro w podloge.. Nie ma nawet chwili zająknięcia i ma wiecej mocy..
Mój problem rozwiązany, dziękuję bardzo Wam Drodzy Forumowicze a w szczególnosci POKOLACJI za użyczenie częsci na podmianke. Jeszcze raz wielkie dzięki :)