Bronisz nowosci ,ale sam się kiedys przekonasz ,że wcale nowe=lepsze=bezpieczniejsze=wytrzymalsze. Owszem jeszcze 20 lat temu tak było ale nie teraz-teraz są czasy planowania rozpadu danego produktu,pracowania na lisingi i wypożyczki nie swoich-drogich;luxusowych rzeczy.To nie teoria spiskowa-to przemyslany biznes.Oczywiscie ze e38 bedzie poszukiwanym klasykiem -mysle ze max 5 lat i ceny bedą naprawde wysokie-kwestia wykruszą sie resztki gruzów-zostana zadbane egzemplarze.Jesli komus opatrzy sie to wspólczesne niewolnictwo czyli pracowanie na lisingi i kredyty-to kupi sobie taka e38 ,która da rade spokojnie ogarniać dlugie lata.Dla mnie taka krytyczna data to 2008r -jak rozpoczał się swiatowy kryzys i musieli na maxa ciąć koszty-i wymyslac kolejne gówno żeby to jakoś tłumaczyc czyli ochrona srodowiska,recykling,normy zanieczyszczen i tym podobny shit. Przykładowo odnosnie bezpieczenstwa- oczywiscie auta z 2000 r są bardziej bezpieczne od fur z 1980 r ale czy auta z 2018 r sa bezpieczniejsze niz te np z 2007r? nie powiedziałbym -owszem dodaja elektronicznych wspomagaczy(jakies martwe pole,autonomia itd ),ale czy sama budową są bezpieczniejsze od tych sprzed 10 lat? Moze bardziej dla innych uczestnikow ruchu niz dla tych siedzacych w srodku.