Spokojnie - damy radę, w razie czego mam Was ;). Co do umowy to komisowiec sporządzał umowę, właścicielem okazała się żona gościa który się ogłaszał, w umowie jest wszystko tak jak trzeba, do kompletu dostałem jeszcze zimowe alufelgi bymywy z oponami w komplecie. Na koniec imprezy jako że było po 18 zawiozłem komisowca pod monopolowy co by mógł oblać życiowy sukces jakim była sprzedaż tego wynalazku nieświadomej owieczce z podkarpacia :D.