a więc Panowie moje pisanie było dosyć chaotyczne bo pisałem z telefonu...pojechałem do mechanika pościągał osłony z góry i z dołu - z czego dolna osłona jak również wszystko co znajdowało się nad dolną osłoną było zabryzkane płynem chłodniczym! ładnie umył od dołu silniczek odpalił auyo i wyszukiwał...ok 40 minut i nic! autko wył i szukał dalej...powiedział aby obserwować usterkę i jak by co przyjechać ...więc nic nie załatwiłem, fakt jest taki że go nie bronie ale jak umył silnik to potem nic nie było widać typowa susza...jedyna dodatkowa usterka to tak że jest drobny wyciek płynu do wspomagania, ale tym się już zajmie przy okazji jak znajdzie usterkę związaną z płynem chłodniczym...diwne jest to że utrata była wczoraj dosyć agresywna i widoczna gołym okiem a dzisiaj typowa cisza...jutro jadę zapobiegawczo jeszcze raz bo nie zagładałem osłon od dołu to może bedzie coś widoczne ...i tak to wygląda Panowie :) ale dzięki za rady...uspokoiliście mnie wczoraj że ta rurka nie taka zła jak o niej wszyscy gadają :)