Ja bym byl ostrozny z tymi wartosciami.

Wartosci masz w sumie ok, jedynie co masz za wysokie to CO i lekko podwyzszone HC.

Wartosc lambda 0,89 informuje cie tylko, ze Twoje spalanie/mieszanka nie jest idealne, jesli sobie dobrze przypominam to na 1kg paliwa przypada 14,5kg powietrza (tlenu). Jesli lambda λ<1 to mamy za tlusta mieszanke a jesli lambda λ>1 to mamy zbyt uboga mieszanke. No i czujnik ma wlasnie to wykazac a elektronika wyregulowac.

A diagnosta niech najpierw podlaczy diagnoze do auta by sprawdzic czy jest blad czujnika lambda, czy ogrzewanie sondy wysiadlo, czy napiecie na pracujacej sondzie skaka/plynie pomiedzy 0-1250mV i wtedy moze stwierdzic czy lamby poszly. Chyba, ze jest jasnowidzem. Ja czego nie zobacze to w to nie wierze.

Ja bym sie raczej katalizatorom, filtr powietrza, przeplywka tez przyjrzal itp. A tak naprawde jeslli auto chodzi ok, to bym nic nie robil. Ja mam 345 000km i ciagle te same sondy. I na Lpg latam.

Chociaz niektorzy twierdza, ze czujniki lambda co 150 000 km sie wymienia jak i katy. Kto z nas to robi?