Ja wywalilem wlasnie 400zl na kosmetyki i jestem niezadowolony. Wczesniej stosowalem amigo plus czerwony wosk poorboysa i bylo oki ale chcialem lepiej. Doradzila mi firma detalingowa. Cholerstwo nazywa sie jakos Blue lotion artdeshine plus jakis wosk tej samej firmy i spraya do nablyszczenia. Jestem zadowolony tylko z tego spraya bo reszty nie moglem zastosowac bo mnie cholera strzelala. Jakies zamazy sie robily. Tluste to jak cholera. Wkoncu wrocilem do swoich starych kosmetykow a tamte leza. Pewnie cos zle robilem ale wczezniejszy zestaw dzialal oki przy tej samej metodzie.
Przestane eksperymentowac chyba :)




Odpowiedz z cytatem