Ja u siebie przerabiałem naprawę M62 z udziabanym rorządem, nie polecam. Lepiej kupić nowy "używany" silnik.
Jak masz szczęście to skończy się na wymianie łańcuchów, ślizgów, napinaczy, i innych plastikowych gównach. U mnie na szczęście koła zębate wyglądały dobrze i nie musiałem ich wymieniać. Pełno opiłków w silniku, robiłem 3 płukanki. Zabawy i koszta masakryczne. I pomyśleć że dopiero pół roku auto miałem.
Jakby drugi raz padł mi rozrząd to kupiłbym drugi silnik.




Odpowiedz z cytatem