Też się naczytałem, że w momencie podpisania takiej umowy popełniam przestępstwo karno-skarbowe bo podpisuje fikcyjną umowę, a następnie z nią jadę do urzędu celnego zapłacić cło itp. Dalej ubezpieczalnia może nie wypłacić ubezpieczenia bo skontaktuje się z wcześniejszym właścicielem, który powiadomi, że sprzedał auto komuś innemu i wtedy dla ubezpieczalni auto nie jest moją własnością bo umowa jest fałszywa. Oczywiście w takich przypadkach handlarz mówi, że on nic z tym nie ma wspólnego tego auta na oczy nie widział. Zostają jeszcze wady ukryte które mogą się pojawić w aucie. Zostaje sam na lodzie bo od fikcyjnego sprzedawcy nic nie wyegzekwuje. Podsumowując na razie jest 17,5 auto + 2,5 opłaty + 1,5 jak chce kupić od niego, a nie Niemca = 21,5 kpln, do tego 4 elementy do malowania. Trzeba będzie jeszcze całe auto prześwietlić i zobaczyć co się uzbiera(zawieszenie[edc z nivo],skrzynia,elektryka itp.) Znacie może ten serwis: http://www.bmw-service-fialkowski.pl/kontakt albo możecie polecić jakiś w okolicy co mógłby mi auto dokładnie prześwietlić?




Odpowiedz z cytatem