Ja znam z widzenia i z opowieści znajomego mechanika (trudniącego się w branży BMW), który szukał z nim auta. Ogólnie samochód ode mnie z miasta.
Jedno zdanie ode mnie: nie rozczarujesz się.
Chłop za auto dał mniej wiecej tyle za ile jest wystawiona i nie należy do takich co żałują kasy na naprawy/eksploatację.
Jak szukał sobie e38 to nastawiony był na znalezienie 'zajebistego egzemplarza'. Takim mianem można właśnie określić ten samochód.
Dlaczego sprzedaje? Nie wiem.
Czy cena wysoka? Nie. Tyle trzeba zapłacić za e38 w takim stanie. Takie są realia.
Jeżeli mam dorzucić swoje jakieś 'ale' to nie wiem dlaczego nakładki progowe oraz dolna część tylnego zderzaka nie jest pomalowana w kolor samochodu (a w tym roczniku chyba powinno to być zawarte?).




Odpowiedz z cytatem